Minister i starosta popierają wójta Dymińskiego

W gminie Maciejowice o fotel wójta ubiegać się będą trzy osoby. Kandydaci to były wójt, była skarbnik gminy oraz aktualny włodarz gminy. W minioną niedzielę, Sylwestrowi Dymińskiemu swojego poparcia w bojach o wójtowski urząd udzielili dwaj znani politycy.
- Wyraziłem swoje zdanie, ponieważ znam wójta Dymińskiego od kilku lat. Miałem okazję go poznać jeszcze zanim był wójtem. Wiem, że to uczciwy i porządny człowiek. Odkąd został wójtem mieliśmy okazję współpracować. Jak byłem wojewodą mazowieckim, mieliśmy więc liczne kontakty służbowe. Potem, gdy pracowałem w Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, również miałem okazję wielokrotnie się z wójtem Dymińskim kontaktować.
Przygotowywaliśmy wspólnie wizytę prezydenta w Maciejowicach. To były rzeczywiście bardzo dobre kontakty, ale chciałbym powiedzieć wyraźnie, że nie chodzi tylko o sferę pewnych symboli czy dobrej współpracy. Widzę jak zmieniają się Maciejowice pod jego rządami.
Ostatnie cztery lata to jest bardzo wyraźny skok cywilizacyjny gminy. To m.in. nowy wodociąg, nowa sieć kanalizacyjna, kilometry dróg. To powstało za rządów obecnego wójta, więc wydaje mi się, że jego ponowny wybór to dobre rozwiązanie dla gminy i jej mieszkańców - powiedział nam Jacek Sasin, minister w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego i członek Rady Politycznej PiS.
Grzegorz Woźniak, starosta garwoliński i członek Zarządu Okręgowego PiS w Siedlcach zaufał wójtowi Dymińskiemu cztery lata temu, bo jego zdaniem gminie Maciejowice potrzebna była osoba, której uda się obudzić gminę z gospodarczej niemocy, Maciejowice znajdowały się bowiem w przysłowiowym ogonie wśród samorządów pod względem rozwoju.
- Gmina Maciejowice nie jest zamożna i musi się wspierać środkami zewnętrznymi. Pod tym względem wójt wyrobił tysiąc procent normy. Jako starosta powiatu, który ma kontakt z innymi gminami i możliwość porównywania, widzę, że tej gminie się udało. Jeżeli udało się przez te cztery lata, to mam nadzieję, że również przez następną kadencję panu wójtowi Dymińskiemu i nowej radzie, uda się podtrzymać rozwój.
Mam nadzieję, że wszyscy zajmą się działalnością na rzecz gminy. Różnego rodzaju pomówienia czy wzajemne walki do niczego nie doprowadzą. Mamy przykład kilku samorządów w powiecie, które poprzez wzajemne animozje doprowadzają do rozłamu- dodał starosta Woźniak.